Od 35 drewnianych elementów zaczęliśmy najbardziej intensywne, ostateczne przygotowania do realizacji naszego projektu. Jak to się zaczęło i na czym skończyło? Zobacz nasze podsumowanie „Wojennych Dzieci” i poznaj naszą historię wyprawy z małą Wandą.

Z dziećmi można rozmawiać o wszystkim, wystarczy znaleźć na to odpowiedni sposób. Taka myśl przyświecała nam od samego początku. Wiedzieliśmy, że dzieci potrafią zrozumieć nawet tak trudny temat jak wojna (w zupełnie innym ujęciu). Dlatego też zrodził się pomysł „Wojennych dzieci”. To projekt, podczas którego wykorzystujemy naszą magiczną skrzynkę by opowiedzieć historię, która wydarzyła się naprawdę. A teraz pokażemy w jaki sposób przygotowaliśmy się do pokazania historii Wandy.

 

Od czego się wszystko zaczęło

Jeszcze przed powstaniem projektu Ula bardzo mocno siedziała w temacie. Napisała nawet książkę o losach swojej babci zesłanej na Syberię. Historię opowiedzianą przez Ulę znajdziesz tutaj. Wielką pomocą okazała się Pani Janina z poznańskiego Koła Sybiraków oraz Pan Wiesław, który jako były zesłaniec od lat prowadzi w Stanach Zjednoczonych warsztaty poświęcone tej tematyce. Otrzymaliśmy również tekst wspomnień Wiesława Wysoczańskiego, który był uczestnikiem najtragiczniejszej deportacji z 10 lutego 1940 roku. Na losy Wandy trafiliśmy dzięki wspomnieniom Ireny Wasilewskiej, która pracowała w Biurze Opieki nad Polakami. Kierowała ona działem opieki nad nieletnimi i w jednym z sierocińców w ZSRR znalazła dziewczynkę imieniem Wanda. Mimo że nie znamy jej nazwiska ani powojennych losów, historia Wandy jest szczególnie poruszająca. Dziewczynka w czasie próby przedostania się do miejsca formowania armii gen. Andersa została rozdzielona z rodziną i od tej pory przez ponad rok podróżowała samotnie przemierzając tysiące kilometrów różnych Republik Radzieckich. Nasze przedstawienie to historia małej Wandy oraz kompilacja kilku innych tragicznych historii dzieci zesłanych wraz z rodzinami w czasie II wojny światowej.

Przygotowania do przedstawienia

Historia już się wydarzyła. Musieliśmy ją tylko poskładać i ułożyć w formę, która będzie zarówno atrakcyjna jak i wartościowa dla dzieci. Jednocześnie ruszyły wszystkie inne przygotowania organizacyjne. Mieliśmy do przeprowadzenia 13 przedstawień w ciągu jednego miesiąca. Ustaliliśmy start na 2 listopada – pierwsze przedstawienie, a pracy nie ubywało. Kilka rzeczy działo się jednocześnie:

  • Tworzenie skrzyni do przedstawienia – trzyczęściowej skrzyni składającej się z 35 elementów, posiadającej łącznie 13 różnych miejsc na umieszczenie scenografii. Tworzenie tej skrzyni zajęło ponad dwa tygodnie.
  • Przyjmowanie zgłoszeń na przedstawienie – po przygotowaniu informacji i formularza, informacja poszła w świat. Już w drugim dniu mieliśmy niemal komplet zgłoszeń, a po kilku kolejnych musieliśmy utworzyć listę rezerwową.
  • Harmonogram przedstawień – wbrew pozorom stworzenie harmonogramu, który pasowałby wszystkim nie było wcale takie łatwe. Ustalenie 13 terminów w ciągu ok. 20 dni roboczych. Dogranie miejsca i godziny.

Przedstawienie Kamishibai

Premiera miała nastąpić 2 listopada. Jechaliśmy do zaprzyjaźnionej szkoły w Komornikach. Ania, nauczycielka 2 klasy przywitała nas i zaprowadziła do klasy. Przyniesienie, przygotowanie rekwizytów i przygotowanie wszystkiego zajęło 15 minut. Co ciekawe w trakcie wszystkich przedstawień, ten czas wcale się nie skrócił. Pierwsze otwarcie skrzynki, pierwsze słowa z pamiętnika Wandy, pierwsze reakcje dzieci na opowieść. Wszystko było pierwsze i oczywiście stresujące. Natomiast od pierwszego do ostatniego przedstawienia reakcje byłby do siebie bardzo podobne. Wszystkie dzieciaki reagowały bardzo pozytywnie na naszą opowieść. Wczuwały się w sytuację małej Wandy i słuchały zapatrzone w obrazki. Wszędzie prosiliśmy o rozmowę z dziećmi na temat przedstawienia. Oczywiście nie dziś. Chcieliśmy sprawdzić, co dzieci zapamiętały tydzień, dwa po spotkaniu. Oto kilka rysunków jakie otrzymaliśmy.

A oto kilka zdjęć z samych przedstawień i spotkań z dziećmi.

Podsumowanie

Mieliśmy wątpliwości, czy temat załapie. Wiedzieliśmy, że przedstawienie jest wartościowe, ale czy będzie na nie zapotrzebowanie? Czy jest potrzeba i odwaga do poruszania tak trudnego tematu. Szczególnie dziś. Okazało się jednak, że spotkaliśmy się tylko z pozytywnym odzewem. Zarówno od nauczycieli, bibliotekarzy i animatorów jak i dzieci i rodziców. To dało nam wiele nowych przemyśleń.

Kolejną ciekawą rzeczą jest to, że to nie my szukaliśmy odbiorców. Użyliśmy reklamy na Facebooku, pozwalając, by to chętni zgłaszali się do nas. Dzięki temu, jak już wspomnieliśmy wyżej, zgłoszenia bardzo szybko napływały. Było to dla nas bardzo pozytywne zaskoczenie. Zwłaszcza, że był to element, który był dla nas wielką niewiadomą. W projekcie wzięło łącznie udział 244 dzieci. Odwiedziliśmy 13 miejsc w dwóch województwach (zgłoszeń dostaliśmy z całej Polski). Projekt „Wojenne dzieci” okazał się dla nas wielkim sukcesem. Zrealizowaliśmy bardzo ważne przedsięwzięcie, z którego jesteśmy bardzo dumni.

Materiały

Tutaj możesz ściągnąć scenariusz bajki wraz z dodatkowymi informacjami. Broszura z konspektem [8 MB]

Oto bajka pt. „Wojenne dzieci”

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”.mhp1Web

Możesz wiedzieć więcej!

Możesz wiedzieć więcej!

Jeśli chcesz dostawać informacje o: zbliżających się warsztatach, nowościach w wydawnictwie, nowych pomysłach do wykorzystania kamishibai do swojej pracy,  promocjach w sklepie.

Zapisz się!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest