23633399_10155847383811649_638895866_oKolejny raz upewniliśmy się, że kamishibai to wspaniała metoda pracy i to nie tylko dla dzieci. 14 listopada 2017 odwiedziliśmy FIONĘ, czyli Fundację na rzecz Integracji Osób Niepełnosprawnych i Autystycznych w Poznaniu. Zostaliśmy zaproszeni w ramach listopadowej premiery kolejnej bajki świata.

Już na schodach przywitały nas głośne śmiechy dobiegające z ostatniego piętra. Będzie wesoło, pomyślałyśmy. I nie myliłyśmy się. Szerokie uśmiechy towarzyszyły uczestnikom od początku do końca. A jak im to i nam.

Ale od początku. Po wejściu z pudłami, w których miałyśmy ukryte materiały na warsztaty od razu zaproszone zostałyśmy do wspólnego stołu. Zastałyśmy 16 uczestników w każdym wieku. Od 8-miesięcznej córki jednej z organizatorek, przez młodzież, aż po całkiem dorosłych (ale nie mniej zaangażowanych).

Po krótkich przygotowaniach i wstępie dotyczącym tego kim jesteśmy, i co zamierzamy zrobić przenieśliśmy się do teatru. Ustaliliśmy, że ta drewniana skrzynka to nadal teatr, nauczyliśmy się „dzień dobry” po japońsku i ustaliliśmy na mapie, gdzie jest Indonezja, do której zabierała nas opowieść o „Mahameru i olbrzymie z wyspy wulkanów”. Pola, chodząca encyklopedia, uzupełniła naszą wiedzę dotyczącą historii japońskiego teatru, a także losów mieszkańców indonezyjskiej wyspy Jawa. Całkowicie przygotowani, zaczęliśmy.

Ku naszej radości, okazało się, że starodawna indonezyjska legenda wywołuje wielkie emocje. Widzowie zachwycali się ognistą suknią księżniczki i okazałymi kłami olbrzyma, kibicowali wielkiej miłości, przeżywali wszelkie trudności, a także wyliczali jaką dokładnie powierzchnię Rakasas miał zasypać piaskiem, w jakim czasie, a więc i z jaką średnią prędkością pracował aby odzyskać ukochaną. Przyznajemy, kilka pytań nas zaskoczyło i trudno było z nich wybrnąć. Ale to jest właśnie podstawa kamishibai – interakcja z widzem i niezaplanowane sytuacje.

Po zamknięciu butai pozostaliśmy jeszcze na chwilę na drugiej półkuli pokazując tradycyjną indonezyjską lalkę i opowiadając o teatrze cieni. Tak przygotowani merytorycznie powróciliśmy do wspólnego stołu, pełnego materiałów plastycznych. Zaczęło się przygotowywanie lalek do teatru cieni. Inwencja twórcza nie miała końca. Okazało się, że tego dnia była 131. rocznica wynalezienia dziurkacza, a więc na cześć tego święta w ruch poszły dziurkacze wszelkich kształtów. Uczestnicy urozmaicali wzory przez nas przygotowane, ale także wykonywali autorskie wersje.

23634385_10155847383806649_1472869320_oO tym, że warsztaty udały się znakomicie świadczą nie tylko niesamowite lalki, ale także, a właściwie przede wszystkim, powtarzające się stwierdzenie „lubię takie zajęcia” i pytanie „kiedy do nas wrócicie?”. Jesteśmy bardzo wdzięczni opiekunom z FIONY, którzy cierpliwie wszystko nam wyjaśniali i ratowali przy wszelkich wątpliwościach.

Bardzo dziękujemy FIONIE za to doświadczenie i już nie możemy się doczekać jak na końcu listopada wrócimy z bajką estońską.

Możesz wiedzieć więcej!

Możesz wiedzieć więcej!

Jeśli chcesz dostawać informacje o: zbliżających się warsztatach, nowościach w wydawnictwie, nowych pomysłach do wykorzystania kamishibai do swojej pracy,  promocjach w sklepie.

Zapisz się!

You have Successfully Subscribed!

Pin It on Pinterest